Niezachwiany Duch

autor: Bert H. Clendennen

Czytamy z Listu Jakuba 1:5-8: „A jeśli komu z was brak mądrości, niech prosi Boga, który wszystkich obdarza chętnie i bez wypominania, a będzie mu dana. Ale niech prosi z wiarą, bez powątpiewania; kto bowiem wątpi, podobny jest do fali morskiej, przez wiatr tu i tam miotanej. Przeto niechaj nie mniema taki człowiek, że coś od Pana otrzyma, człowiek o rozdwojonej duszy, chwiejny w całym swoim postępowaniu”.

Odchodzenie od Boga to tracenie wizji; nie wizji tego, co powinniśmy robić, lecz wizji samego Boga. Widzenie Boga, poznanie Boga, uwalnia od wszelkiego strachu. Jeśli moja relacja z Bogiem będzie właściwa, tak, abym w każdej sytuacji mógł szczerze powiedzieć że Jezus jest ze mną, nie mam powodu do obaw. Jezus powiedział: „…nie porzucę cię ani cię nie opuszczę” (Hebrajczyków 13:5). Odchodząc od Boga opuszczamy Go. Tracimy naszą wizję Boga.

Proces powrotu nie zawsze jest łatwy, lecz możliwy. Fakt, iż Bóg powiedział: „… nic niemożliwego dla was nie będzie” (Mateusza 17:20) sugeruje bez żadnych wątpliwości, iż spotkasz się w swym duchowym życiu z sytuacją, która wygląda na nierozwiązywalną. Wygląd jest zwodniczy. „Nic niemożliwego nie będzie dla tych, którzy chodzą z Bogiem”. To wymaga poświęcenia, determinacji która mówi: „nie popuszczę, dopóki nie osiągnę zwycięstwa”. Zdolność wytrwania jest wewnętrznym oddaniem się wojnie i modlitwie, charakteryzującym tych, o których Biblia mówi: „…Królestwo Niebios doznaje gwałtu i gwałtownicy je porywają” (Mateusza 11:12).

Jeśli w ciągu pierwszych kilku minut Bóg nie biegnie z odpowiedzią, ludzie zapominają o tym, lub wypatrują innego źródła pomocy. Moc nowego uświęcenia to modlitwa tak usilna, aż Bóg znów stanie się dla mnie realny; aż zobaczę, że Bóg jest w stanie pomóc. Każde przebudzenie w historii przychodziło wtedy, gdy ktoś uchwycił nową wizją Jezusa. Przebudzenie zostało utracone przez ludzi, którzy zamknięci są w swych dotychczasowych wierzeniach, a Bóg nie jest już dla nich postępującym objawieniem. Przebudzenie przychodzi przez ludzi, których umysł nie jest ograniczony religijnymi zasadami i religijnym myśleniem.

Najtrudniejszą rzeczą dla człowieka jest myślenie wykraczające poza swoje otoczenie. Trudno jest baptyście myśleć inaczej niż baptyści. Trudno jest katolikowi myśleć inaczej niż katolicy. Trudno jest Zielonoświątkowcowi myśleć poza bariery wytyczone przez poszczególne kościoły lub organizacje. Przebudzenie zawsze przychodziło poprzez ludzi, którzy potrafili wyrwać się ze swoich religijnych zasad. Kiedy Bóg chciał przeprowadzić Reformację, pobudził zakonnika imieniem Marcin Luter. Zachęcił do studiowania Listów Pawła umysł, który potrafił myśleć niezależnie od dogmatów kościoła katolickiego. Kiedy znalazł taki umysł, nadeszło przebudzenie. Takie jest znaczenie zwrotu „przemodlić sobie”.

Nasz tekst do studiowania znajduje się w Liście Jakuba 1:6-8: „Ale niech prosi z wiarą, bez powątpiewania; kto bowiem wątpi, podobny jest do fali morskiej, przez wiatr tu i tam miotanej. Przeto niechaj nie mniema taki człowiek, że coś od Pana otrzyma, człowiek o rozdwojonej duszy, chwiejny w całym swoim postępowaniu”. Jakub, poprzez Ducha Świętego, powiedział, że człowiek o rozdwojonej duszy jest chwiejny. Spotkaliście chyba ludzi, którzy nigdy nie mogą podjąć decyzji. Nigdy nie są pewni życia. Niezdecydowanie i niepewność zawsze związane są z porażką. Nie ważne co robisz, czy jesteś gospodynią domową, robotnikiem, prowadzisz interesy czy zajmujesz się pracą dla Boga, niezdecydowanie i niepewność zawsze wiążą się z porażką.

W tej lekcji pokażę wam, że jeśli chcecie zbliżyć się do Boga, pewne rzeczy muszą zostać skrystalizowane w waszym umyśle. Budowniczy lub cieśla musi zrozumieć, że istnieją pewne zasady, które nie mogą zostać złamane jeśli chce on wybudować trwały dom. Kiedy mamy szukać Boga, nie może być w nas niezdecydowania lub niepewności. Gdy Eliasz pojawił się na scenie, panowała mieszanina Baalizmu i Judaizmu. Po trzech latach suszy Izrael zostaje zmuszony do uległości. Mąż Boży znów się pojawia. Na górze Karmel rzuca wyzwanie kapłanom i prorokom Baala tymi słowy: „Ten zaś Bóg, który odpowie ogniem, ten zaiste jest Bogiem” (1 Królewska 18:24).

Prorok mówił: przestańcie się chwiać, zdecydujcie się. Jeśli Pan jest Bogiem, służcie Panu. Jeśli Baal jest Bogiem, idźcie za Baalem. Nie można mieć obu. Nie możesz służyć Bogu i światu. Jeśli chcesz iść do piekła, możesz iść do piekła. Jeśli chcesz iść do nieba, możesz iść do nieba. Nie możesz jednak pójść do obu miejsc. Wyznacz sobie kierunek, idź za Bogiem, przygotuj swoje serce, niech nic cię nie powstrzymuje. To jest poselstwo do Boga; niezachwiany duch. Ludzie przyszli po uzdrowienie. Na nabożeństwie słychać głośny krzyk, poselstwo jest realne, wierzą, że są uzdrowieni. Widziałem to wiele razy. Widziałem, jak na wielkich spotkaniach ewangelizacyjnych atmosfera jest podniosła, ludzie przychodzą do przodu, a mężowie Boży kładą na nich ręce. Składają świadectwo uzdrowienia, czasami transmitowane przez telewizję. Następnego poranka nie ma już krzyków, są samotni, a diabeł atakuje ich. Nie są pewni, czy zostali uzdrowieni, czy nie. Tacy ludzie nigdy niczego nie otrzymają od Boga.

Okoliczności nie mogą nami rządzić. Bez względu na to, czy jesteś w dobrym czy w złym nastroju, bogaty czy biedny, zimno ci czy ciepło, musisz całkowicie poddać się temu, co mówi Bóg. Paweł mógł śpiewać i wykrzykiwać zamknięty w więzieniu w Filipii, tak samo jak w Jerozolimie. Paweł złożył świadectwo: „…bo nauczyłem się przestawać na tym, co mam” (Filipian 4:11). Umiał poprzestawać na Jezusie. Nie musiał posiadać rzeczy. Nie musiał być bogatym. Nie musiał mieć nikogo, kto mówiłby mu jaki jest wspaniały. Jezus był wszystkim. Człowiek zwany Jezusem wywarł na nim niezapomniane wrażenie. Nie była to pogoń za sensacją. Chrystus wywarł na nim wrażenie, ponieważ gdziekolwiek był, był taki sam.

Siedząc w więzieniu w Filipii, z nogami i rękami w dybach, Paweł woła w ciemności: „Sylasie, chwalmy Pana”. Duch zwycięży za każdym razem. Duch, który trwa bez względu na okoliczności, bez względu na to, co ktokolwiek powie, bez względu na to jak wygląda sytuacja, taki Duch trwa i wierzy, aż przychodzi odpowiedź, która brzmi: „Danielu, umiłowany Boży, zostałeś wysłuchany już pierwszego dnia”. Duch nigdy nie może się wahać. Olbrzym na drodze nie może zatrzymać mojego pługa. Należę do Boga, Bóg należy do mnie. Eliasz powiedział: „Przestańcie dreptać w miejscu. Jeśli Pan jest Bogiem, służcie Mu, jeśli Baal jest Bogiem, idźcie za nim, lecz przestańcie próbować służyć im obu. Jeśli Bóg coś powiedział, miał to na myśli”.

Każde słowo w Biblii jest słowem Boga. Przy każdym z tych słów diabeł chciałby postawić znak zapytania. Żadne okoliczności nie potrafią zmienić odwiecznego Bożego Słowa. W Księdze Królewskiej opisana jest historia, w której Bóg wysłał młodego proroka, aby prorokował przeciwko ołtarzowi Jeroboama. Izrael i Juda rozdzielili się. Jeroboam był królem Izraela i nie chciał, aby jego lud pielgrzymował do wielkiego ołtarza w Jerozolimie. Wzniósł więc ołtarz w Betelu, aby ludzie mogli tam oddawać cześć Bogu. To było złe. Wspaniały ołtarz Boży był we właściwym miejscu. Jeroboam ustanowił swoje własne, prywatne miejsce kultu, a Bóg wysłał młodego człowieka, aby przeklął ten fałszywy ołtarz.

Bóg nakazał młodzieńcowi aby nie jadł, nie pił, nie zatrzymywał się i nie rozmawiał w drodze. Idź, wypowiedz swoje proroctwo i odejdź. Nie jedz i nie pij, nie radź się nikogo. Młodzieniec przyszedł do ołtarza i prorokował przeciwko niemu. Król Jeroboam wyciągnął swoją rękę przeciw niemu. Kiedy ją wyciągnął, ręka uschła. Król poprosił proroka, by modlił się o jego uzdrowienie. Prorok modlił się i Bóg uzdrowił rękę. Król był wdzięczny i zaoferował młodzieńcowi wielką nagrodę, jeśli przyjdzie do jego domu. Młody człowiek odrzekł królowi: „Nawet gdybyś dał mi połowę swego królestwa, nie przyszedłbym”. Bogactwo nie było w stanie skłonić proroka do nieposłuszeństwa. Nic, co zaoferował król nie było w stanie odwieść go od realizacji Bożego nakazu. Nie dał się kupić. Dwaj młodzieńcy, będący świadkami tego wydarzenia, opowiedzieli swemu ojcu, prorokowi, co się wydarzyło przy ołtarzu Jeroboama. Starzec osiodłał swego muła, dogonił młodzieńca i zaprosił go do swego domu. Młody człowiek odmówił, tłumacząc się Bożym nakazem by nie jeść, nie pić i nie wstępować do żadnego domu.

Największym oszustwem diabla jest udawanie rzeczy ponadnaturalnych. Starzec powiedział młodemu prorokowi: „Objawił mi się anioł i zmienił zasady. Powiedział, abyś wstąpił do mojego domu”. Niewielu ludzi potrafi wytrwać w obliczu takiej presji. Młody człowiek poddał się. Stracił życie, ponieważ nie usłuchał słowa Bożego. Chwiał się w swym przekonaniu. Pseudo-ewangeliści znają się na tym. Możesz na przykład otrzymać list, który mówi: Bóg mi powiedział, abym ci powiedział, byś wysłał mi pewną ilość pieniędzy. Za pomocą komputerów list może być bardzo osobisty: „Droga Rose, Jezus przyszedł do mnie i powiedział mi, że powinnaś sprzedać swój samochód i dać mi pieniądze”. Cóż za presja. Paweł powiedział: „gdyby nawet anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty” (Galacjan 1:8). Żadne okoliczności, nic i nikt, nawet anioł z nieba nie może zmienić odwiecznego Słowa Bożego. Jakub powiedział: „Niech prosi z wiarą, bez powątpiewania …” (Jakuba 1:6). Jeśli mamy osiągnąć zwycięstwo, jeśli mamy coś otrzymać od Boga, ja i ty musimy wiedzieć pewne rzeczy.

W czasach ostatecznych spotkamy się z rzeczami, które są gorsze niż choroba. Wraz ze zbliżaniem się przyjścia Pańskiego, wszelkiego rodzaju duchy będą się ujawniać. Wszystko, co może być poruszone, będzie poruszone. Jeśli można cię znokautować, będziesz znokautowany. Jeśli możesz się zgubić, zgubisz się. Boży lud ginie z braku wiedzy. Jeśli chcemy wieść zwycięskie życie chrześcijańskie, musimy wiedzieć pewne rzeczy. Musimy również wiedzieć, że w tych kwestiach nie można pójść na kompromis. Kaznodzieje doprowadzili się do przekonania, że w pewnych sprawach można pójść na ugodę. Wierzą, że cel uświęca środki. Przyjrzyjmy się pewnym rzeczom, z którymi nie można pójść na kompromis.

Po pierwsze, musimy wiedzieć, że całkowite zwycięstwo w Bogu dokonuje się „przez wiarę”. Wielu ludzi powie „wiem o tym”. Być może jednak nie wiesz tego, co zamierzam ci powiedzieć. Możesz wiedzieć, że tylko przez wiarę otrzymujemy coś od Boga, lecz możesz nie wiedzieć co zamierzam pokazać ci w tej lekcji. Ta prawda to coś więcej niż zwykłe powiedzenie: „Przyjmuję to wiarą”. Każdemu, kto dokonał czegoś wielkiego w życiu, dołączono w Biblii etykietę „przez wiarę”. Przeczytajmy 11-sty rozdział Listu do Hebrajczyków. Enoch, Mojżesz, Abraham i Sara, wszyscy chodzili w wierze. Jest to zasada Biblijna której nie można zmienić.

Jezus kładł wielki nacisk na wiarę. Wciąż powtarzał tym, których uzdrawiał: „Wiara twoja zbawiła cię… ” (Łukasza 7:50). „Wiara twoja uzdrowiła cię” (Mateusza 9:22). „Według wiary waszej niechaj się wam stanie” (Mateusza 9:29). „Wszystko jest możliwe dla wierzącego” (Marka 9:23). Kiedy kobieta mająca krwotok dotknęła Jezusa, ten rzekł jej: „Córko, wiara twoja uzdrowiła cię” (Mateusza 9:22). Człowiekowi, którego syn był dręczony przez demona, rzekł: „Wszystko jest możliwe dla wierzącego” (Marka 9:23). Chciałoby się zmienić to na słowa: „Pan cię uzdrowił”. Wiemy, że to Pan ich uzdrowił, lecz to twoja wiara zabezpiecza Boże błogosławieństwo. Tej zasady nie można zmienić. Bóg nie uzdrowi cię tylko dlatego, że mu cię żal. Nie uzdrowi cię tylko dlatego, że masz taką potrzebę. To twoja wiara cię uzdrowi.

Druga zasada wiary: muszę wiedzieć nie tylko, że Bóg jest Wszechmogący, lecz muszę również wiedzieć iż Bóg jest Wszechmogący we mnie. O to właśnie chodzi. Każdy wie, że Bóg istnieje. Diabeł wie, że Bóg istnieje. Wszyscy, którzy wierzą w istnienie Boga, wierzą, że jest Wszechmogący. Grzesznik wierzy, iż Bóg może wszystko. Demony wierzą i drżą. Gdy Jezus był na ziemi, demony zawsze rozpoznawały go i krzyczały: „…Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?” (Mateusza 8:29). Diabeł wiedział, że Bóg jest Wszechmogący. Wiedział, że musi być mu posłuszny. Człowiek, w którym była taka ilość demonów, iż były w stanie utopić 2,000 świń, rzekł mu: „…Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?” (werset 29). „Jeśli nas wypędzasz, to poślij nas w tę trzodę świń” (werset 31).

Diabeł zna Wszechmoc Bożą. Każdy, kto dopuszcza istnienie Boga, wierzy w Bożą Wszechmoc. Jeśli chcesz być zwycięzcą, musisz wyjść poza to. Musisz wiedzieć, że Bóg jest Wszechmocny w tobie. W tym miejscu Mojżesz miał problemy. Dopóki nie będę wiedział, że Bóg uczyni to, co obiecał w Swym Słowie i że uczyni to przez mnie, będę się chwiał, a chwiejąc się, przegram. Większość ludzi nie doznaje uzdrowienia, ponieważ tego nie wiedzą.

Taki był problem Mojżesza przy płonącym krzewie. Bóg rzekł Mojżeszowi: „Przeto teraz idź! Posyłam cię do faraona. Wyprowadź lud mój …” (2 Mojżeszowa 3:10). Bóg nie powiedział Mojżeszowi: „Idź do Egiptu i módl się tam o wyzwolenie ludu”. Powiedział: „Ty idź i ty ich wyprowadź”. Wiem, że to Bóg wyzwala, lecz muszę również wiedzieć, że Bóg jest we mnie. Jeśli narodziłeś się na nowo, On jest w tobie. Bóg rzekł do Mojżesza: „Posyłam cię, abyś wyzwolił Mój lud”. Mojżesz innymi słowy powiedział: „Wierzę, że Ty, Boże, możesz to uczynić, lecz nie przeze mnie”. Boża Wszechmoc nie podlegała dyskusji. Sprawą dyskusyjną było przeznaczenie Mojżesza i posłuszeństwo wierze, które zawisły na szali. Mojżesz poszedł. Wyzwolił lud, a Duch Święty zanotował, że uczynił to „przez wiarę”. Uczynił to, co Bóg mu nakazał. Uświadomił sobie, że Wszechmoc Boża była w nim.

Wielu z was toczyło bój. Macie problemy w domach, w małżeństwach, w swoim ciele, macie wiele trudności. Widziałeś, jak Bóg czynił pewne rzeczy w twoim życiu, lecz teraz zetknąłeś się z rzeczami, które wydają się być nie do pokonania. Jeśli znajdziemy źródło naszej słabości w skutecznym wykorzystywaniu wiary, stwierdzimy, iż nasza duchowa żywotność podkopana jest przez niemożność śmiałego uchwycenia się słów „Chrystus w tobie”. Nikt nie musi iść do nieba by sprowadzić Go w dół. On nie znajduje się miliardy mil od nas. Jest w tobie. Pani Guyon w swym poszukiwaniu Boga dotarła do męża modlitwy. Zadała mu pytanie na temat znalezienia Boga w realny, osobisty sposób. Mąż Boży odrzekł jej: „Szukasz na zewnątrz Tego, którego można znaleźć jedynie wewnątrz”. On jest w tobie, jeśli jesteś zrodzony z Niego. Słabością naszej wiary jest niepowodzenie w odważnym uchwyceniu się faktu, iż Chrystus żyje we mnie. W samolocie, w Afryce, Ameryce czy Rosji, Chrystus żyje we mnie. Przyznanie się do tej wewnętrznej jedności z Chrystusem jest naszą mocą.

Mówimy o niezachwianym Duchu w obliczu problemów z jakimi się spotykamy. Poznanie wewnętrznej jedności z Chrystusem pozwala nam się ostać. Ten, kto złączony jest z Panem jest „Jednego Ducha”. Czy można w bardziej realistyczny sposób opisać tę jedność? Ten, kto łączy się z wszetecznicą, staje się z nią jednym ciałem. Ten, kto łączy się z Panem, jest z Nim Jednym Duchem. Ten, kto występuje przeciwko mnie, jeśli jestem w jedności z Chrystusem, występuje przeciwko Chrystusowi. Wiem, że nic nie może pokonać Chrystusa, stoję więc opasawszy biodra swoje prawdą. Piłat zapytał: „co jest prawdą?” Jezus rzekł: „Ja jestem prawdą”. To daje mi siłę by stać i nie chwiać się w obliczu trudności z pozoru nie do pokonania. Stój, w sytuacji która wygląda beznadziejnie. Stój, opasawszy biodra swoje prawdą, wiedząc, że On stoi z tobą. To daje nam siłę by trwać. „Kto bowiem wątpi, podobny jest do fali morskiej, przez wiatr tu i tam miotanej” (Jakuba 1:6).

Jedność z Chrystusem oznacza, że mamy Jego umysł. Duch Święty jest umysłem Bożym. „Kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży”. W jaki sposób możemy poznać? Swoim umysłem. Mamy umysł Boży, Boże zdolności. Jeśli On uzdrawiał chorych, my też możemy uzdrawiać chorych. Ponieważ cała moc jest w Nim, a On we mnie. Mamy moc. Musimy się tego uchwycić w wierze. Muszę zrozumieć, oraz śmiało i zdecydowanie stwierdzić, że Chrystus we mnie oznacza całą moc Chrystusa we mnie. Niesłychanie ważne jest to, aby uświadomić sobie gdzie znajdował się Chrystus, kiedy uczynił to stwierdzenie. Miał właśnie odejść do nieba. Był uwielbiony i powiedział: „Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi” (Mateusza 28:18). Został ukrzyżowany, pochowany, zmartwychwstał. To było pochwycenie przed pochwyceniem. Stawił się przed Ojcem, został przyjęty jako pierworodny nowego stworzenia. Będąc w tej pozycji, mówi: „dana mi jest wszelka moc”. Chrystus jest w Swoim kościele, jest Wszechmocny, Jego Wszechmoc jest w nas. Jest to miejsce, w którym wiara zajmuje swoją pozycję. Nie możesz się chwiać.
—–
Materiały te są częścią podręcznika „School of Christ” (c) 2003 Bert Clendennen
Tłumaczenie z j.ang.: Jan Cieślar
Kopiowanie i rozprowadzanie niniejszego kazania jest dozwolone bez ograniczeń.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bert Clendennen, Czytelnia, Kazania. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.